Logo

Logo Ruchu na Rzecz Demokracji opracował Adam Łyskawa z Gdyni. Zostało ono przychylnie przyjętę przez grupę osób z Krakowa i Łodzi, nie krytykował też nikt z użytkowników strony. Praca p. Łyskawy była całkowicie społeczna, odwdzięczyć się możemy jedynie adresem z jego portofolio http://pp-layouts.com/.

Logowanie pozwala

Czytać materiały zastrzeżone dla zarejestrowanych  
Komentować artykuły 
Głosować
Oglądać wyniki głosowań

Logowanie






Nie pamiętam hasła
Konto? Zarejestruj się!
Start
POLSKA NIE RADZI SOBIE Z RASIZMEM
17.06.2009.
POLSKA NIE RADZI SOBIE Z RASIZMEM - KOMUNIKAT REDAKCJI 'NIGDY WIęCEJ' 15.06.2009 Rasistowska i ksenofobiczna przemoc jest w Polsce problemem, a instytucje państwowe nie wiedzą, jak z nim sobie skutecznie radzić - stwierdza raport polsko-niemieckiej grupy badawczej wydany przez redakcję antyfaszystowskiego magazynu NIGDY WIęCEJ. Świeżo opublikowany raport jest owocem projektu badawczego zrealizowanego wspólnie przez Stowarzyszenie NIGDY WIęCEJ oraz renomowaną niemiecką organizację Opferperspektive, pomagającą ofiarom nietolerancji.

Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł

Czytaj całość…
 
Po wyborach
14.06.2009.

Jan Woleński

Wybory do Parlamentu Europejskiego nie mają zbyt dużego znaczenia, przynajmniej na razie. Ich wyniki w Polsce potwierdziły status quo. W Europie przeciwnie, bo prawica wyraźnie umocniła się. Wracając do Polski, eurodepowani zostali wyłonieni z PO, PiS, SDL i PSL, a więc tych samych partii, które są reprezentowane w naszym parlamencie i żadnych innych. Przepadła skrajna prawica, co jest pocieszające, ale to samo przytrafiło się Porozumieniu dla Przyszłości, czyli centrolewicy, co jest zasmucające. Przegrała też Samoobrona, Unia Polityki Realnej i inne nibypartie, co także trzeba przyjąć z zadowoleniem. Wygląda więc na to, że polska scena polityczna stopniowo krystalizuje się.

Komentarz (1)

Czytaj całość…
 
Tonący potępienia się chwyta
30.05.2009.

Jan Woleński

Prezes Jarosław Kaczyński potępia, no może jeszcze nie tak często, jak Chińczycy ostrzegali swego czasu, ale ciągle coś nowego. Moje pokolenie zapewne pamięta trzysta czterdzieste ósme (lub coś w tym rodzaju) poważne ostrzeżenie skierowane do USA. Budziło to dość powszechną radość, aczkolwiek każdy rozumiał, że Chińczycy mobilizowali w ten sposób społeczeństwo do obrony przed imperializmem i radowali serca tzw. ochotników walczących w wojnie koreańskiej. Prezes Kaczyński też nie rzuca potępień na wiatr, bo mają one mobilizować elektorat prawicowy dla PiS. Problem jest poważny, bo moherowe obywatelstwo jest nieco rozdarte pomiędzy nominatami braci-bliźniaków a „Libertasem". Nawet poparcie Ojca Dyrektora nie jest pewne do końca, aczkolwiek na razie użycza aktywistom PiS mikrofonów toruńskiej rozgłośni.

Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł

Czytaj całość…
 
Wejście smoczka
23.05.2009.

Jan Woleński

Wielki kryzys w końcu lat 1920tych rozpoczął się od paniki na amerykańskim rynku finansowym z powodu upublicznienia prognoz o możliwych kłopotach. W metodologii nauk takie przewidywania nazywają się samospełniającymi się. Jest to sytuacja, w której wypowiedzenie prognozy zwiększa prawdopodobieństwo jej spełnienia. Słusznie więc niektórzy ostrzegają, by o obecnym kryzysie nie mówić zbyt wiele, przynajmniej, aby nie straszyć ludzi.

Komentarz (2)

Czytaj całość…
 
Podróże kształcą II
17.05.2009.

Jan Woleński

Idę sobie ulicą w Helsinkach. Przez przypadek zatrzymuję się w miejscu, gdzie zaczyna się przejście dla pieszych, bez zamiaru skorzystania z niego. Ze zdumieniem widzę zatrzymujący się samochód. Kierowca najwyraźniej uznał, że skoro zatrzymałem się przy przejściu, to widocznie mam zamiar przekroczyć ulicę.  Zrobiło mi się łyso i by nie zrobić zawodu uprzejmemu bliźniemu przespacerowałem się po pasach. Nie powiem, że każdy mieszkaniec Helsinek zachowuje się w ten sposób. Nie spotkałem jednak przypadku, aby tamtejszy kierowca wymusił pierwszeństwo na pieszym. Zdarzyło się też i to nie jeden raz, że z powodu tłoku samochody znalazły się na pasach, ale gdy ludzie zaczęli przechodzić, kierujący pojazdami zrobili im miejsce, chociaż nie musieli, ponieważ można było całkowicie swobodnie przejść w zaistniałej sytuacji.

Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł

Czytaj całość…
 
Wreszcie stanowcza decyzja
09.05.2009.

Leszek Polony

Premier Tusk jawi się nam po ponad półtora roku swych rządów jako polityk niezbyt stanowczy, raczej skłonny do wahań i hamletyzowania lub też uporu w sprawach z góry skazanych na przegraną. Ileż spraw obiecywanych w kampanii wyborczej po 2-letnim koszmarze PiS-owskiej IV Rzeczypospolitej ugrzęzło w jałowych debatach i procedurach. Nie sposób oczywiście obarczać premiera osobistą odpowiedzialnością za wlokące się niemiłosiernie śledztwa, choćby w sprawie politycznego mordu na Barbarze Blidzie. Ale już wielomiesięczne milczenie na temat reformy sądownictwa a szczególnie prokuratury, zapowiadanego rozdziału między urzędami ministra sprawiedliwości i prokuratura generalnego, jest trudne do zrozumienia. Jak i zupełna bezczynność legislacyjna po wyroku Trybunału Konstytucyjnego w kwestii ustawy lustracyjnej, nabierająca szczególnej wymowy wobec niekorzystnych dla naszego państwa orzeczeń Trybunału w Strasburgu w sprawach postępowań lustracyjnych.

Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł

Czytaj całość…
 
Podróże kształcą
09.05.2009.

Jan Woleński

Helsinki, 30 kwietnia 2009, g. 18.oo, centrum miasta. Demonstracja, na czele policjant na motocyklu, za nim jakieś 20 osób, na końcu samochód policyjny. Demonstranci idą gęsiego, by pochód był dłuższy. Niosą transparenty z żądaniami autonomii dla Finlandii i przeciw euro. Nikogo z przechodniów to nie interesuje. Wtorek 5 maja, otwieram TVP. Spot wyborczy, a na nim widzę posła Bielana (prawdziwa twarz amanta), perorującego, że spora część prawa jest stanowiona poza Polską. Dalej jejmość o wyglądzie pasującym do p. Dulskiej pomstuje na UE. Kogoś to jednak interesuje, czego dowodem jest basowanie takim spotom przez „Rzeczpospolitą". Helsinki, 30 kwiecień 2009, g. 18. Nieopodal wspomnianej demonstracji stoi autobus z wielkim napisem „Jezus", a przed nim mężczyzna wygłaszający tyradę o Jezusie. Nikt nie zatrzymuje się przy nim. Po powrocie przeglądam przywieziony numer „Polityki". Znajduję wywiad z W. Chrzanowskim. Z dumą wspomina ZCHN i to, że udało się wprowadzić religię do szkół i wzmocnić Kościół katolicki. Znajomy Fin opowiada, że kiedyś proponowano, by filozofii w szkołach uczyli duchowni. G. H. von Wright, najbardziej znany filozof fiński, oświadczył wówczas, że w takim razie lepiej, by filozofii w szkołach w ogóle nie było. Jest, ale uczona przez świeckich.

Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł

Czytaj całość…
 
Stare jedzenie, nowego nie ma
27.04.2009.

Jan Woleński

Problem zapłodnienia in vitro ciągle czeka na rozwiązanie legislacyjne. Prof. Tarkowski, wybitny, może najwybitniejszy, embriolog polski skierował pismo w imieniu grupy ekspertów do Prezesa rady Ministrów w tej sprawie. Odpowiedzi nie otrzymał. Napisał list prywatny, wysłany za potwierdzeniem odbioru. Nikt mu nie odpisał, a poświadczenie otrzymania pisma przez adresata także nie przyszło. Dwaj posłowie zorganizowali tzw. wysłuchanie kobiet, które przeszły zabieg in vitro i urodziły dzieci. Było ono przeznaczone dla parlamentarzystów. Poza organizatorami i ekspertami reprezentującymi skrzydło przychylne sztucznemu zatrudnieniu, nikt nie przyszedł. W szczególności, nie pojawił się poseł Jarosław Gowin, główny specjalista w sprawie in vitro, oczywiście z nadania partyjnego, a nie z tytułu z posiadanych kompetencji merytorycznych. Jemu opinia innych jest niepotrzebna, ponieważ uznał, że wystarczy mu głos własnego katolickiego sumienia. Rząd przygotowuje nową ustawę o szkolnictwie wyższym. Cześć środowiska akademickiego, w tym zdecydowana większość profesorów, jest zdecydowanie przeciwna liberalizacji standardów uzyskiwania stopni i tytułów naukowych. Argumenty są przedstawiane min. Kudryckiej, ta ich wysłuchuje i nieodmiennie pozostaje przy swoim zdaniu, nawet nie próbując argumentować.

Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł

Czytaj całość…
 
Obrzydliwość
19.04.2009.

Jan Woleński

Zazwyczaj jestem za rządem, a przeciwko prezydentowi. I tym razem nie zamierzam oszczędzać Lecha Kaczyńskiego, ale rządowi też trzeba przyłożyć. Chodzi o zachowanie się władz polskich w związku z tragedią w Kamieniu Pomorskim. Straszliwa tragedia, okrutna śmierć żywcem spalonych ludzi, w tym dzieci, nie stanowiły, jak okazało się, specjalnej przeszkody dla wykorzystywania tego nieszczęścia w serialu wzajemnych zarzutów z wyraźnym podtekstem politycznym, a nie związanym z tragicznym wydarzeniem. Nie jest rzeczą ważną, kto zaczął wysuwać pretensje. Nawet przyjmując, że narzekanie Kancelarii Prezydenckiej, że głowa państwa nie została poinformowana o pożarze przez służby podległe rządowi było groteskowe, to za żałosne trzeba uznać to, że premier i jego ludzie nie byli zdolni ani do przemilczenia głupkowatych wypowiedzi min. Kownackiego ani do zwrócenia mu uwagi, że formułowanie uwag o funkcjonowaniu kanałów informacyjnych na szczytach władzy jest wysoce niestosowne w zaistniałej sytuacji. Rząd postanowił odbić pałeczkę, co rychło przekształciło się w wymianę zdań wedle schematu „strzyżono-golono". Na dodatek, obie strony prześcigały się w zapewnianiu o swej wyższości w okazywaniu żalu i współczucia i udzielaniu pomocy, stosownie do swych możliwości. Nie znalazłem nigdzie jasnego przyznania, że to państwo, chociaż niekoniecznie konkretni ludzie, odpowiada za takie tragedie.

Komentarz (1)

Czytaj całość…
 
Smutne dane (temat wielkanocny)
12.04.2009.

Jan Woleński

Przeprowadzono badania na młodzieżą (17-18 lat) w sprawie odpowiedzialności Żydów za śmierć Jezusa. Pytanie brzmiało „Czy współcześni Żydzi odpowiadają za śmierć Jezusa?". 17% respondentów udzieliło odpowiedzi twierdzącej. Wynik jest raczej bezdyskusyjny, ponieważ badanie objęło reprezentatywną próbkę 1000 osób ze wszystkich środowisk i typów szkół. Trudno więc wysuwać jakieś specjalne zastrzeżenia metodologiczne. Sam wynik nie jest jedynym powodem do refleksji. Bodaj jeszcze większy stanowi fakt, że liczba młodych ludzi podzielających przekonanie, że współcześni Żydzi są winni śmierci Jezusa wzrosła dwukrotnie w ostatnich dziesięciu latach. Inne badanie zostało przeprowadzone przez Deflamation Legawe, także w Polsce. Okazuje się, że 48% dorosłych Polaków przypisuje Żydom odpowiedzialność za śmierć Jezusa. W tym wypadku nie pytano, czy chodzi o Żydów dawnych czy współczesnych. Wskaźnik uzyskany w wyniku obu badań jest najwyższy w Europie.

Komentarz (1)

Czytaj całość…
 
Magisterium
03.04.2009.

 Jan Woleński

Nie chodzi o nauczanie instytucji, która ma więcej praw niż mieć powinna, ale o rozprawę stanowiącej podstawę dla uzyskania tytułu magistra, w tym przypadku historii. Nie trudno się domyślić, że felieton dotyczy niejakiego ob. Zyzaka, który został magistrem na podstawie pracy o Lechu Wałęsie, napisanej pod kierunkiem dr hab. Andrzeja Nowaka, prof. UJ, a potem jako książka wydanej w wydawnictwie „Arcana", kierowanej przez rzeczonego promotora. Zauważmy od razu, iż jest rzeczą kierownictwa oficyny „Arcana", co publikuje, a co nie. Z drugiej strony, nie jest wyłącznie rzeczą ob. Zyzaka lub dr hab. A. Nowaka, prof. UJ, co jest dopuszczone jako praca magisterska. Ob. Lech Wałęsa może dochodzić swoich praw, o ile uzna, że zostały naruszone przez ob. Zyzaka, zupełnie niezależnie od tego, czy praca magisterska tego drugiego doczekała się wydania książkowego czy też nie. Wszelako nawet jeśli ob. Lech Wałęsa nie skorzysta z możliwości sądowego wystąpienia przeciwko ob. Zyzakowi lub wydawnictwu „Arcana", problem jakości i rzetelności magisterium promowanego przez dr hab. Andrzeja Nowaka, prof. UJ pozostaje.

Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł

Czytaj całość…
 
Na szczytach władzy
28.03.2009.
 Jan Woleński

Trybunał Konstytucyjny nie zajął stanowiska w sprawie, kto ma ustalać skład delegacji polskiej na spotkania międzynarodowe z udziałem Polski. Stosowane pytanie zostało postawione przez Premiera i miało w tle znany spór o to, kto miał reprezentować nasz kraj na jednym ze szczytów europejskich. Rzecz miała także aspekt farsowy, mianowicie Kancelaria Prezydenta wystąpiła do sądu o zapłatę wyprawy głowy państwa przez agendy rządowe. Sąd oddalił wniosek o zapłatę, a Trybunał Konstytucyjny nie zajął stanowiska wobec pytania o kompetencje w kwestii desygnowania przedstawicieli Polski na konferencje międzynarodowe.

Komentarz (1)

Czytaj całość…
 
Oburzenie biskupa Pieronka
23.03.2009.

"Dziennik": Z projektu ustawy medialnej wypadł zapis o ochronie wartości chrześcijańskich. W ich miejsce proponuje się przepisy antydyskryminacyjne. -To nawiązanie do równościowych idei Mao Tse Tunga - mówi biskup Tadeusz Pieronek.

 A ja się pytam, jakim prawem zapis o ochronie wartości chrześcijańskich mógłby znaleźć się w ustawie medialnej świeckiego państwa? Jan Woleński ma rację, Kościół próbuje tworzyć państwo w państwie, a właściwie zamienić państwo świeckie na teokratyczne. Na szczęście trudno wierzyć w skuteczność takich działań.

Jan Kozłowski

Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł

 
Państwo w państwie
20.03.2009.

Jan Woleński

Poczynania Kościoła katolickiego w Polsce budzą rozmaite reakcje, zarówno wśród wierzących jak i niewierzących. Pierwsi z natury rzeczy skłonni są do obrony instytucji, do której należą, a drudzy często przesadzają w krytyce. Niemniej jednak, zdania są podzielone w obu tych grupach. Gdy np. polscy biskupi wprowadzają konsekrację wdów rezygnujących z powtórnego zamążpójścia, jedni uważają to za dziwactwo, inni za rzecz godną aprobaty, a jeszcze inni powiadają, iż trzeba to pozostawić uznaniu zainteresowanych. Każde z tych stanowisk ma zwolenników wśród wierzących i niewierzących. Sam jestem niewierzący, ale uważam, iż sposób manifestowania religii winien być pozostawiony jej wyznawcom, nawet publicznie ułatwiany, aczkolwiek z zastrzeżeniem, że nie powinno to naruszać praw innych. Nie mam nic przeciwko konsekracji wdów i poświęcaniu, np. samochodów i zwierząt domowych, ponieważ nie narusza to mojego prawa do świeckości. Inaczej ma się sprawa z symbolami religijnymi w parlamencie, ponieważ jest on reprezentacją wszystkich i winien być wolny od treści religijnych.

Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł

Czytaj całość…
 
Panisko
07.03.2009.

Jan Woleński

W ostatnich dniach (4-6 marca 2009) odbyła się w Krakowie konferencja z okazji piątej rocznicy śmierci o. Stanisława Musiała, jezuity, który ukuł sławne powiedzenie „Czarne jest czarne". Taki był tytuł jednej z jego książek. Mówiąc, że czarne jest czarne i domagając się, by inni akceptowali tę tylko z pozoru tautologię (Jarosław Kaczyński próbował ją obalić, ale bez nadmiernego sukcesu), ks. Stanisław bezkompromisowo wskazywał na ciemne strony nauki i praktyki Kościoła katolickiego wobec Żydów. Nie był za to zbyt mile widziany w niektórych kręgach katolickich, zwłaszcza radiomaryjnych. Zarzucano mu, że nadmiernie miesza w nieskazitelnym polskim garnku. O. Musiał wytrzymał jednak próbę czasu i uchodzi za jednego z najbardziej interesujących duchownych, nie tylko w skali polskiej. Wspomniana konferencja, zorganizowana przez Uniwersytet Jagielloński i sponsorowana przez amerykańskie fundacje żydowskie, była tego wymownym świadectwem.

Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł

Czytaj całość…
 
««  start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 46 - 60 z 142
© 2010 Ruch na Rzecz Demokracji
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.