Start Opinie O takim, co ukradł termin
|
|
O takim, co ukradł termin |
|
|
|
28.06.2010. |
|
Jan Kozłowski
Kaczyński ciągle podkreśla, czynił to także w debacie, że jest za zrównoważonym rozwojem, a Komorowski za rozwijaniem najbogatszych regionów. Pomijam już to, że program preferencyjnego wspomagania bogatszych regionów jest niemożliwy z punktu widzenia unijnego prawa, a przecież unijne pieniądze napędzają obecnie ten rozwój. Nadproporcjonalna ilość pieniędzy musi iść do regionów biedniejszych, co zresztą Komorowski zauważył podczas debaty. Chodzi o termin "zrównoważony rozwój". Wystarczy wrzucić to hasło do przeglądarki, by przekonać się, że definicja zrównoważonego rozwoju dotyczy czegoś kompletnie innego. Choćby Wikipedia: "Trwały i zrównoważony rozwój jest to rozwój oparty na racjonalnym
gospodarowaniu zasobami kulturowymi i przyrodniczymi w skali lokalnej i
globalnej, które są wyczerpalne, nieodnawialne lub mają ograniczoną
zdolność samoodtwarzania i odbudowywania się". Nie ma to nic wspólnego z równomiernym rozwojem regionów. Pomyłka? Nie sądzę. Hasło "zrównoważony rozwój" dobrze się kojarzy, więc dlaczego nie ukraść go w kampanii? W końcu czym skorupka za młodu nasiąknie....
Only registered users can write comments. Proszę się zalogować. Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com All right reserved |
|