|
Jan
Woleński
Dwudniowy zjazd PiSu przyniósł dwie
niespodzianki. Po pierwsze, Jarosław Kaczyński został wybrany prezesem. Gdzie
tutaj niespodzianka? - ktoś zapyta. Śpieszę wyjaśnić, że sam wybór nie był
zaskoczeniem, natomiast to, że Prezes nie dostał 100-procentowego poparcia
dziwi. Ponoć ogłaszający wyniki szczerze stwierdził „Niestety zdarzyły się
głosy wstrzymujące i przeciw". Prezes dostał prawie 1000 głosów a
wstrzymujących i przeciw było około 70, ale zdecydowanie za dużo. Jeden z
działaczy ma wątpliwości, że był tylko jeden kandydat na szefa partii, ale już
zapowiedziano, że poniesie tego konsekwencje. Krótko mówiąc, zjazd odbywał się
pod hasłem: ein PiS, eine vierte RP, ein Vorsitzer. Proszę sobie niczego specjalnego
nie kojarzyć z tym, ponieważ prototyp był realny i budzący grozę, a powyższe 3 razy e, jest
częściowo wirtualne i komiczne. Niespodzianka druga, to prośba PiS do Lecha
Kaczyńskiego, aby ten był kandydatem tej partii w nadchodzących wyborach
prezydenckich. Nominat po prośbie, by tak rzec, Drugi Brat jeszcze nie podjął
decyzji, ba, nawet oświadczył, że decyzja PiS nie jest dla niego wiążąca. Co to porobiło się? Czyżby Brat Prezes
stracił autorytet u Brata Prezydenta i nie może mu polecić, aby starał się
kolejny raz wykonać zadanie? To zrozumiałe, że Brat Prezydent nie spieszy się z
decyzją. Trapił się jakiś czas temu, że żadna poważna siła polityczna go nie
popiera. PiSTage pokazały, że nadal tak jest. I nie wygląda, aby sytuacja
zmieniła się.
Klapa zjazdu PiS była tak wielka, że nawet usłużni
dziennikarze, przede wszystkim z radiowej
Trójki i „Rzeczpospolitej", stracili rezon i ograniczają się do nader
powściągliwych pochwał. W samej rzeczy, dwa dni obrad pod prezydencją J.
Kaczyńskiego były farsą na cztery fajerki. Słuchając przemówienia Prezesa miało
się wrażenie, że obcujemy z kabaretem na temat kongresów PZPR. Dialog z salą,
prymitywne żarty z innych ugrupowań i utopijne projekty, z których wczasy w
Egipcie zrobiły prawdziwą furorę. Nawet w czasach demonstrowania monolityczności
PZPR nikt jednak nie krzyczał „moje myśli są wyrażane przez I sekretarza" itp.
Może już nawet nie trzeba powtarzać „Wszystko, byle nie PiS". Może, ale nie zawadzi
o tym pamiętać.
Only registered users can write comments. Proszę się zalogować. Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com All right reserved |