Logo

Logo Ruchu na Rzecz Demokracji opracował Adam Łyskawa z Gdyni. Zostało ono przychylnie przyjętę przez grupę osób z Krakowa i Łodzi, nie krytykował też nikt z użytkowników strony. Praca p. Łyskawy była całkowicie społeczna, odwdzięczyć się możemy jedynie adresem z jego portofolio http://pp-layouts.com/.

Logowanie pozwala

Czytać materiały zastrzeżone dla zarejestrowanych  
Komentować artykuły 
Głosować
Oglądać wyniki głosowań

Logowanie






Nie pamiętam hasła
Konto? Zarejestruj się!
Start
PiS PiSzczy Drukuj Email
04.02.2010.

Jan Woleński

Decyzja Donalda Tuska o rezygnacji z kandydowania na urząd prezydenta RP jest w pełni racjonalna. Miał on takie możliwości:

1. pozostanie premierem i porażka L. Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich z kandydatem PO

2. pozostanie premierem i porażka L. Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich z kimkolwiek;

3. pozostanie premierem i zwycięstwo L. Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich;

4. zwycięstwo w wyborach prezydenckich;

5. porażka w wyborach prezydenckich z L. Kaczyńskim.

 

1 jest optymalne, bo eliminuje PiS na rzecz PO, 2 jest na drugim miejscu, bo także eliminuje PiS, ale ogranicza PO, 3 jest na trzecim miejscu, ponieważ zachowuje status quo, co daje dobrą pozycję wyjściową przed wyborami parlamentarnymi, 4 jest gorsze niż 3, bo wymaga rezygnacji Tuska z władzy i przywództwa w partii, co może prowadzić do sporów wewnątrz niej, 5 jest najgorsze, bo wzmacnia rywala, jak również byłoby prestiżową katastrofą. Tak więc, Tusk wybrał wariant, który pomaga trzem najbardziej korzystnym scenariuszom dla jego partii. Zawsze może zmienić decyzję i jednak wystartować w wyborach, o ile, jego zdaniem, sytuacja będzie tego wymagała.

Tusk jako urzędujący premier ma sporo możliwości uczestniczenia w kampanii prezydenckiej, oczywiście przeciwko L. Kaczyńskiemu. Dla obecnego prezydenta porażka z kimś innym niż Tusk oznacza koniec kariery politycznej. A ten wielce prawdopodobny rezultat usunie w cień cały zakon braci mniejszych, czyli po prostu PiS. Decyzja Tuska pojawiła się w dość szczególnym momencie, niezależnie od tego, czy był to przypadek czy zamierzona akcja, wtedy mianowicie, gdy PiSowcy zdecydowali się na ograniczenie swej obecności w mediach. Pozostało im tylko zaktywizowanie wiernej prasy, przede wszystkim „Rzeczpospolitej" czy też raczej „RzeczPiSpolitej". W samej rzeczy, Bronisław (raczej BroPiSław) Wildstein, Piotr Semka (raczej PiSemka) czy Rafał A. Ziemkiewicz (raczej ZiemkiePiSz) uwijają się jak w ukropie, ale nie bardzo wiedzą, co naPiSać w nowej sytuacji. I niech PiS nadal PiSzczy i oby mu tylko to już pozostało. Albowiem hasło „wszystko, tylko nie PiS" jest ciągle aktualne.

 




  Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł

Only registered users can write comments.
Proszę się zalogować.

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6
AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com
All right reserved

 
© 2010 Ruch na Rzecz Demokracji
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.