|
Jan
Woleński
Najlepiej ich można
zobaczyć rano w autobusie lub tramwaju, gdy udają się do szkoły. Jedni drzemią,
inni rozmawiają, jeszcze inni uporczywie patrzą się przez okno. Często słuchają
muzyki, obowiązkowo mają komórki w rękach. Gdy rozmawiają, padają wulgarne
słowa, najczęściej jako znaki interpunkcyjne. W większości ani myślą ustąpić
starszym lub nawet kalekim bliźnim miejsca; czyni to 5%, może dwa razy więcej
młodych ludzi, częściej dziewczyny niż chłopcy. Okupują także siedzenia oznaczone krzyżem, a więc z góry przeznaczone
dla osób specjalnej troski. Rzucają aroganckie spojrzenia, a nierzadko można
usłyszeć „Niech sobie star(a) zgred (dziadzio, babcia) postoi". Dawniej, gdy
zwracano im uwagę, wstawali, niezbyt chętnie, ale jednak. Potem zaczęli
odmawiać przekleństwami, a teraz patrzą się ironicznie i nie reagują. Można
nawet powiedzieć, że jest to jakaś miara ewolucji zachowania się młodych ludzi
wobec starszych. Ci bardziej wrażliwi udają, że obserwują życie na ulicy przez
okna pojazdu. To oczywiście pozór, a nie znak jakiegokolwiek zainteresowania
tym, co dzieje się na zewnątrz (oczywiście, o ile nie ma jakiegoś szczególnego
widoku) lub zabytkami znajdującymi się na trasie przejazdu.
Nie pisze tego gwoli utyskiwania wedle
standardowego westchnienia „Ach, ta dzisiejsza
młodzież", znanego od pradawnych czasów. Polska nie jest wyjątkiem. Kiedyś
nawet podkreślano polską galanterię wobec starszych. Tak więc, ktoś może powiedzieć,
że właściwie doszlusowaliśmy do standardu. Niezupełnie jednak. Na świecie jest
coraz więcej staruszków i niepełnosprawnych, żyjących mniej lub bardziej
normalnie, w tym podróżujących środkami transportu publicznego. W wielu krajach
pojawiły się napisy na kilku ławkach „Ustąp miejsca starszym". Jest także więcej
siedzeń oznaczonych jako zarezerwowane dla niepełnosprawnych. Nie wszyscy
oczywiście przestrzegają tych apeli, ale, przynajmniej wedle moich obserwacji,
większość tak czyni.
Traktuję te uwagi jako
przyczynek do dyskusji nad poziomem dyscypliny społecznej w naszym kraju. Na
pewno w niej nie przodujemy. Stawiam hipotezę, że ci, którzy nie respektują
pierwszeństwa pieszych na pasach, notorycznie palą w miejscach niedozwolonych,
np. w pociągach czy nie są w stanie ustawić się w kolejce do kasy, zaczynają od
lekceważenia obowiązków wobec starszych. Coraz bardziej aprobowanego. Niektórzy
pokładają nadzieję w masowej obecności krzyża w miejscach publicznych. Dziwne,
bo przecież już jest, jako symbol potrzebujących opieki medycznej. I nie
pomaga, chociaż budzi szacunek.
Only registered users can write comments. Proszę się zalogować. Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com All right reserved |