Logo

Logo Ruchu na Rzecz Demokracji opracował Adam Łyskawa z Gdyni. Zostało ono przychylnie przyjętę przez grupę osób z Krakowa i Łodzi, nie krytykował też nikt z użytkowników strony. Praca p. Łyskawy była całkowicie społeczna, odwdzięczyć się możemy jedynie adresem z jego portofolio http://pp-layouts.com/.

Logowanie pozwala

Czytać materiały zastrzeżone dla zarejestrowanych  
Komentować artykuły 
Głosować
Oglądać wyniki głosowań
Start arrow Opinie arrow Powrót do zwykłych spraw
Powrót do zwykłych spraw Drukuj Email
25.10.2009.

Jan Woleński

Po dwóch felietonach dotyczących afer i zagrywek wokół nich, powróćmy do codzienności. PKP, czyli Polskie Koleje Państwowe są dobrą okazją po temu. Przez dziesięciolecia była to potężna jednolita instytucja, niejako państwo w państwie. Miała własną łączność, własną policję, czyli Straż Ochrony Kolei i własny podział. W gruncie rzeczy, łączność pozostała, SOK również, ale zmieniła się struktura. W latach 1990-tych (chyba na początku) zniknęły Dyrekcje Okręgowe Kolei Państwowych. Było ich zaledwie kilka, a dyrektorzy tych kolosów mogli uchodzić za prawdziwe paniska, np. jeździli salonkami. Po reformie DOKP-y zostały zastąpione przez spółki.

Nikt chyba nie wie, ile spółek wchodzi w skład PKP. Wszelako pasażera interesują w gruncie rzeczy tylko dwie, mianowicie Spółka PKP (nawet nie bardzo wiadomo, w jakiej kolejności to pisać) Przewozy Regionalne i Spółka PKP Intercity (pomijam takie twory, jak np. Koleje Mazowieckie). Nie jest wcale tak, że PKP Intercity zarządza EC (EuroCity), IC (Intercity) i pociągami ekspresowymi, a PKP Przewozy Regionalne innymi, ponieważ pierwsza posiada także TLK (Tanie Linie Kolejowe) i pociągi pospieszne, natomiast druga także pospieszne, nawet nader dalekobieżne. Nadto, Spółka PKP Przewozy Regionalne ostatnio uruchomiła pociągi typu InterRegio, konkurujące z EC, IC i ekspresami, np. na trasie Kraków-Warszawa. O wszystkim tym można przekonać się słuchając zapowiedzi na dworach, ponieważ podawana jest nie tylko godzina (np. odjazdu), ale także spółka, do której dany pociąg należy, np. „pociąg pospieszny Spółki Przewozy Regionalne z Rzeszowa do Wrocławia, planowy przyjazd godz. 8.15 jest opóźniony około 20 minut. Czas opóźnienia może się zmienić. Za opóźnienie przepraszamy". Teraz wiadomo, dlaczego zmienia się, a jest tak z powodu dłuższego tekstu do przeczytania.

Stosunki pomiędzy poszczególnymi spółkami są skomplikowane od początku. Zaczęło się od tego, że zniesiono kumulację opłat za przejazd, o ile podróż obejmowała korzystanie z pociągów różnych spółek. Krótko mówiąc, pasażer jadący ekspresem z Krakowa do Warszawy, a potem pospiesznym do Łodzi, musiał płacić za dwa odrębne bilety (ostatnio ponoć to zniesiono, ale kasy kojowe nic nie wiedzą na ten temat). Potem okazało się, że bilety zakupione od jednej spółki nie są honorowane przez drugą, np. mając bilet z Krakowa do Katowic na pociąg pospieszny nie można skorzystać z ekspresu dopłaciwszy stosowna sumę, a trzeba kupić nowy bilet. Spółka Przewozy Regionalne twórczo rozwinęła ten pomysł i nie dopuszcza jazdy pociągiem osobowym, gdy ma się bilet na pospieszny. Całkiem ostatnio, pojawiły się odrębne kasy, które sprzedają bilety albo na rzecz PKP Intercity albo na rzecz PKP Przwozy Regionalne.

Wszystko to, jest jak z krainy absurdu. W samej rzeczy, restrukturyzacja PKP jest bodaj najlepszym przykładem nonsensów związanych z przemianami po 1989 r. PKP ma jednak spore sukcesy. Oto przedstawiciel PKP Intercity z dumą oświadczył, że dzięki zakupowi nowego taboru i unowocześnieniem torów ekspresy i IC z Krakowa do Warszawy będą jechały 2 godziny 20 minut. Czyli o całe 10 minut krócej niż „na starym taborze i po starych torach". No i przed restrukturyzacją.


  Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł

Only registered users can write comments.
Proszę się zalogować.

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6
AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com
All right reserved

 
© 2010 Ruch na Rzecz Demokracji
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.