Logo

Logo Ruchu na Rzecz Demokracji opracował Adam Łyskawa z Gdyni. Zostało ono przychylnie przyjętę przez grupę osób z Krakowa i Łodzi, nie krytykował też nikt z użytkowników strony. Praca p. Łyskawy była całkowicie społeczna, odwdzięczyć się możemy jedynie adresem z jego portofolio http://pp-layouts.com/.

Logowanie pozwala

Czytać materiały zastrzeżone dla zarejestrowanych  
Komentować artykuły 
Głosować
Oglądać wyniki głosowań

Logowanie






Nie pamiętam hasła
Konto? Zarejestruj się!
Start
Honor Drukuj Email
04.10.2009.

Jan Woleński

O honorze ostatnio dużo, głównie w związku z 70-tą rocznicą wybuchu drugiej wojny światowej. Dyskutuje się np. co miał na myśli J. Beck, gdy na wiosnę 1939 r. odrzucił żądania Hitlera odwołując się do honoru jako wartości naczelnej. Rozważanie tego jest dziwaczne, ponieważ Beck mógł w ogóle nie wspomnieć o honorze i nie zgodzić się na roszczenia Niemieć tylko na podstawie tego, że ich spełnienie naruszałoby suwerenność kraju, którego był ministrem spraw zagranicznych. Oparł sprawę o honor zapewne z uwagi na oczekiwania opinii publicznej. Inaczej mówiąc, posłużył się terminem „honor", wprawdzie perswazyjnie, ale dopuszczalnie.

W TVP można oglądać serial „Czas honoru", przypuszczam, że zamówiony przez PiS, a w każdym razie zrealizowany wedle pryncypiów tego ugrupowania. W odcinku z 13 września można było zobaczyć przedziwną scenkę. Oto w akcji odbicia więźnia ginie major AK. Postanowiono urządzić mu normalny pogrzeb z udziałem księdza i rodziny oraz wręczeniem pośmiertnie nadanego odznaczenia wojskowego. Ciało pozostawiono w kostnicy. Niemcy oczywiście ją sprawdzili, ciało znaleźli, skatowali mężczyznę, który pracował w kostnicy, współpracującego z podziemiem i zmusili go do mówienia groźbą torturowania dzieci. Dzielni bojownicy zmylili pogonie, pogrzeb się odbył, zmarły został pochowany pod nie swoim nazwiskiem, a odznaczenie zostało wręczone wdowie. Niemcy przypuszczali, że pogrzeb odbędzie się (jeden powiedział „chowanie zaraz po śmierci nie jest w ich zwyczaju") i dlatego szukali ciała. Konspiratorzy wiedzieli, że Niemcy to wiedzą, ale nie zrezygnowali z ceremonialnego pochówku. I tak, ryzykowano wielką wsypę, aby tylko zadośćuczynić honorowi.

Nie wiem, czy opisana scena z serialu jest oparta na faktach. Nie wykluczam, że tak. Jakby nie było, znakomicie pasuje do nader często propagowanego wzoru Polaka-patrioty. Kiedyś mówiono „Zastaw się, a postaw się". Wygląda na to, że powiedzenie to można w pewien sposób zgeneralizować. „Zastaw swoje interesy polityczne, a postaw się honorowo". Wracając do początku, nie można tego powiedzieć o Becku. Tam chodziło o wojnę naprawdę, a teraz rzecz dotyczy tylko słów. Uczestnicy obecnej gry politycznej po prostu ścigają się na honor.




  Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł

Only registered users can write comments.
Proszę się zalogować.

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6
AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com
All right reserved

 
© 2010 Ruch na Rzecz Demokracji
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.