Logo

Logo Ruchu na Rzecz Demokracji opracował Adam Łyskawa z Gdyni. Zostało ono przychylnie przyjętę przez grupę osób z Krakowa i Łodzi, nie krytykował też nikt z użytkowników strony. Praca p. Łyskawy była całkowicie społeczna, odwdzięczyć się możemy jedynie adresem z jego portofolio http://pp-layouts.com/.

Logowanie pozwala

Czytać materiały zastrzeżone dla zarejestrowanych  
Komentować artykuły 
Głosować
Oglądać wyniki głosowań

Logowanie

Życzenia

Wszystkim Członkom i Sympatykom Ruchu na Rzecz Demokracji życzymy Wesołych Świąt i spełnienia marzeń w Nowym Roku. A bardziej patriotycznie, by demokracja w naszym kraju rozwijała się i  doroślała. By nasz Ruch miał w tym pozytywny udział.
choinka

Start
Profesor Wolszczan, Nagroda Nobla, IPN Drukuj Email

Jan Kozłowski

Być może było tak. Pan Iksiński nie lubił prof. Wolszczana, bo nie zrobił takiej kariery jak on. Ale gorszy przecież nie jest, przyczyna musi leżeć gdzieś poza nim. Zapytał więc swych kolegów z IPN, czy przypadkiem prof. Wolszczan nie był TW. Okazało się, że był, by dostać paszport. IPN nie miał żadnego powodu, by zajmować się prof. Wolszczanem, a na jego teczkę wpadł zupełnie przypadkiem, przy prowadzeniu rutynowych badań nad, powiedzmy, poszukiwaniem teczki Mikołaja Kopernika.

Sprawa jest więc prosta. Pan Iksiński też byłby kandydatem do Nagrody Nobla, ale wybrał czystość moralną. Musi tylko wymazać ze swej pamięci jedną zadrę: nie potrzebował paszportu, bo nikt go do USA nie zapraszał, nie było więc okazji, by p. Iksińskiemu zaproponować tajną współpracę.

Jeśli prof. Wolszczan dostanie Nagrodę Nobla, p. Iksiński będzie czuł się prawie jak noblista, tyle że poprawniejszy moralnie. Jeśli prof. Wolszczan nie dostanie nagrody, p. Iksiński będzie dumny, ze zapobiegł moralnemu skandalowi.

Jakie stąd wnioski, gdyby realizował się taki właśnie scenariusz? IPN na pewno nie przyczynia się do braterstwa. Ma wpływ na wolność, marnując jej istotną część. Ale bez wątpienia IPN przyczynia się do równości, bo jak ktoś wyrośnie trochę nad przeciętność, to bęc go teczką w łeb. Swoją lub obcą. Zawierającą dokumenty, że był TW, lub że odmówił współpracy, jak to było w przypadku sędziego Trybunału Konstytucyjnego zaatakowanego przez posła Mularczyka. Jak odmówił, to znaczy, że mu proponowano, więc coś w tym musi być. A panów Iksińskich, jak samo nazwisko wskazuje, jest w Polsce wielu. Będą czuli się wartościowsi. Ale co z resztą obywateli?




  Komentarz (1)
1. Prof.Wolszczan.Nagroda Nobla.IPN
Napisał(a) Ten adres e-mail jest ukrywany przed spamerami, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce, by go zobaczyć , na temat 12-10-2008 12:28
"...Lecz zaklinam-niech żywi nie tracą nadziei 
I przed narodem niosą oświaty kaganiec; 
A kiedy trzeba niech idą na śmierć po kolei, 
Jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec...". Słowacki mówił o kamieniach. Z tymi słowami na ustach umierał Jan Bytnar pseudo "Rudy" zakatowany przez gestapo. Student tajnych kursów politechnicznych, w opinii profesorow geniusz matematyczny. Takich było wielu. Stanislaw Pigoń, po decyzji przystąpienia do walki w Powstaniu Warszawskim Kamila Baczyńskiego powiedział: "Cóż należymy do narodu, którego losem jest strzelać do wroga z brylantów". Nasze brylanty ginęły w walce z rąk wroga. Dzisiejsza Polska posiada również swoje brylanty. Należą do tej grupy ludzie opozycji demokratycznej, ludzie nauki, sztuki, kultury, wyróżniani, nagradzani i cenieni na całym świecie. Na całym świecie tylko nie w Polsce. Ile autorytetów zniszczyliśmy swoją zawiścią, ile brylantów wyrzuciliśmy w błoto? Czy Polskę na to stać? Czy my rzeczywiście mamy w sobie samoniszczycielski gen? Większość społeczeństwa prawdopodobnie nigdy by tych nazwisk nie słyszała, ale po rzuconym oszczerstwie lub teczce - wiadomo o co chodzi. I tak postępuje osuwanie się społeczeństwa do poziomu błota. Każde społeczeństwo chroni i pielęgnuje swoje brylanty i autorytety. My Polacy nie potrzebujemy ich. My wszyscy i każdy z nas indywidualnie jest zawsze lepszy i mądrzejszy od innych. Nikt nie może być dla nas autorytetem, tym jesteśmy sami dla siebie. Istnieje w Polsce grupa ludzi, którzy tak o sobie mniemają. I gotowi są wszystko i wszystkich poświęcić, aby wykazać swoją wyższość wartość. Przy takim podejściu do własnej osoby Polska również się nie liczy. Chciałbym moje wynurzenia zakończyć tak zacząłem, fragmentem wiersza J.Kasprowicza: 
"Rzadko na moich wargach- 
Niech warga ma dziś to wyzna 
Jawi się krwią przepojony, 
Najdroższy wyraz:Ojczyzna. 
 
Widziałem, jak się na rynkach 
Gromadzą kupczykowie, 
Licytujący wzajem, 
Kto ją najgłośniej wypowie. 
 
Widzałem,jak między ludźmi 
Ten się urządza najtaniej, 
Ten poklask zdobywa i rentę, 
Kto krzyczy ,iż żyje dla Niej. 
 
Widziałem jak do jej kolan- 
Wstręt dotąd serce me czuje- 
Z pokłonem się cisną i radą 
Najpospolitsi szuje."

Only registered users can write comments.
Proszę się zalogować.

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6
AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com
All right reserved

 

Najnowsze komentarze

Quo vadis, lewico?
Quo vadis lewico?
Otóż postępowanie lewicy dokładnie takie wrażenie sprawia. I chyba niewiele się ...
Więcej...
Komentator: Marek Borsuk

Gra w veto
Gra w veto.
W porttalu Onet przytoczono wypowiedź p. Napieralskiego w rozmowie z Moniką Olej...
Więcej...
Komentator: Marek Borsuk

Turbulencje
Turbulencje.
Właściwie mie miałbym się czym przejmować, jeśli prezydent, który sam zadeklarow...
Więcej...
Komentator: Marek Borsuk

Prezydenckie liberum veto
Nic nie jest darmowe
Zawsze jest coś za coś ale to czy ludzkie życie i zdrowie traktujemy jak zwykły ...
Więcej...
Komentator: Tomasz Jędryszek

Obrońcy wolności słowa
Otóż ci obrońcy wolności słowa rozumieją ją inaczej niż pan i ja.Oni ją rozumiej...
Więcej...
Komentator: Marek Borsuk

Szaleńcy
Szaleńcy.
Niestety to prawda. Cała ekipa prezydenta zachowuje się jak gromadka głupców. Wł...
Więcej...
Komentator: Marek Borsuk

© 2009 Ruch na Rzecz Demokracji
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.