Życzenia
Wszystkim Członkom i Sympatykom Ruchu na Rzecz Demokracji życzymy Wesołych Świąt i spełnienia marzeń w Nowym Roku. A bardziej patriotycznie, by demokracja w naszym kraju rozwijała się i doroślała. By nasz Ruch miał w tym pozytywny udział.
|

|
Start Komentarze Ciasteczkowy Potwór
|
|
Ciasteczkowy Potwór |
|
|
|
Z zainteresowaniem śledziłem doniesienia prasowe na temat „Ciasteczkowego Potwora”. Dla przypomnienia: Jarosław Kaczyński po rozmowie Prezydenta Lecha Kaczyńskiego z Premierem Donaldem Tuskiem w Juracie na temat ratyfikacji Traktatu z Lizbony stwierdził, że podczas tej rozmowy zadzwonił do brata, usłyszał słowa „dzwoni potwór” i nie był to głos brata. Na szczęście Donald Tusk wykazał się refleksem i obrócił sprawę w żart mówiąc, że jeśli Jarosław Kaczyński kojarzy mu się z potworem, to najwyżej z Ciasteczkowym Potworem, niegroźnym bohaterem „Ulicy Sezamkowej”. Ale sprawa jest dużo poważniejsza, czego nikt nie zauważył.
Pomijam fakt, że Jarosław Kaczyński mógł dodzwonić się do Prezydenta, jak rozumiem bezpośrednio, gdy ten rozmawiał z Premierem. Dziwne to obyczaje. Jednak zupełnie niewyobrażalne jest, by Donald Tusk nazwał Jarosława Kaczyńskiego potworem w obecności jego brata. Taka myśl nie powinna nawet przyjść do głowy Jarosławowi Kaczyńskiemu jako absolutnie nieprawdopodobna i nielogiczna. A jednak to słyszał, więc jakie może być wytłumaczenie? Najprostszym może być angielski zwrot „słyszeć głosy”, jako popularne określenie pewnego schorzenia. Gdyby Jarosław Kaczyński nie słyszał tych słów, a twierdził, że słyszał, nasuwa się podobna diagnoza. Ta z pozoru drobna afera może ilustrować stan psychiczny Jarosława Kaczyńskiego, który zapewne zaczął podejrzewać nawet zmowę między bratem i Donaldem Tuskiem. Oto do czego prowadzi chorobliwa nieufność przeradzająca się w paranoję. A przecież ten człowiek rządził Polską jeszcze kilka miesięcy temu, wprawiając zresztą ogromną część społeczeństwa w przerażenie! Waga incydentu została doceniona przez najbliższe otoczenie Jarosława Kaczyńskiego, dostrzegające, że zachowania Prezesa nie da się logicznie wyjaśnić. Dlatego któryś z wiernych sług, tłumaczył tę historię z potworem jako kolejny przejaw niezrozumienie specyficznego poczucia humoru Prezesa. Co stanie się w PiS, gdy takie wyjaśnienia będą już niewiarygodne nawet dla swoich? Czy będzie to mieć znaczenie dla Polski, czy już tylko dla PiSu Jan Kozłowski
Only registered users can write comments. Proszę się zalogować. Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6 AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com All right reserved |
|