Życzenia
Wszystkim Członkom i Sympatykom Ruchu na Rzecz Demokracji życzymy Wesołych Świąt i spełnienia marzeń w Nowym Roku. A bardziej patriotycznie, by demokracja w naszym kraju rozwijała się i doroślała. By nasz Ruch miał w tym pozytywny udział.
|

|
Start Opinie
|
|
Opinie
Dział opinie zawiera niezbyt długie artykuły wyrażające poglądy autorów. Są one po akceptacji przez redakcję publikowane, niekiedy z kilkudniowym opóźnieniem dla utrzymania względnie stałego tempa ukazywania się nowości. Materiał należy nadsyłać na adres opinie@rrd.org.pl.
|
|
Konstytucyjny wymóg świeckości Państwa leży w interesie wierzących i niewierzących |
|
|
|
26.07.2007. |
|
Jan Kozłowski
Preambuła Konstytucji zaczyna się od słów: „W trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny, odzyskawszy w 1989 roku możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o Jej losie, my, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej, zarówno wierzący w Boga będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna, jak i nie podzielający tej wiary, a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł, równi w prawach i w powinnościach wobec dobra wspólnego - Polski...". Fragment ten zawiera dwie bardzo mądre myśli. Po pierwsze, są różne źródła dobra. Oczywiście każdy myślący człowiek wie o tym z obserwacji, bo spotkał porządnych niewierzących i wierzących łajdaków. Jednak osoby o skłonnościach fundamentalistycznych (z zabarwieniem religijnym lub ateistycznym), starają się tę różnorodność źródeł dobra (i zła) ignorować. A to nie dobrze, bo zróżnicowanie światopoglądowe będzie trwać, nikt tu kijem rzeki nie zawróci. Wierzący i niewierzący są w świecie współczesnym skazani na współpracę i na ogół świetnie dają sobie z tym radę.
Komentarz (2) |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Dziesięć przykazań kaczyzmu |
|
|
|
24.07.2007. |
|
Jan Woleński, Kraków
(Zainspirowane przykazaniami toruńskiego katolicyzmu wedle Senyszyn).
Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Chłodne lato |
|
|
|
21.07.2007. |
|
Joanna Beata Kobylińska, Pruszcz Gdański
W połowie lipca trudno powiedzieć, jak to się wszystko skończy."
Być może taka wątpliwość jest jak najbardziej na miejscu, ja jednak skłonna jestem odpowiedzieć - skończy się dokładnie tak, jak zawsze. Koalicja pozostanie, z miłości do .......................(tu można wpisać każde słowo, oprócz ojczyzny). Skoro wybraliśmy głupio na CZTERY lata , tak będzie, i żadna siła nie jest w stanie tego faktu zmienić.
Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Gorące lato |
|
|
|
17.07.2007. |
|
Jan Woleński, Kraków
Na pewno tegoroczne lato nie będzie sezonem ogórkowym w polityce. W połowie lipca trudno powiedzieć, jak to wszystko skończy się. Kolejna wersja koalicji bez Leppera w rządzie, a może z nim? POPIS? Przedterminowe wybory? Rząd mniejszościowy? Stan wyjątkowy czy jakiś podobny? Dzisiaj tj. 16 lipca o g. 14 Samoobrona była poza koalicją i to na mocy jednogłośnej (nie mylić z jednomyślnością) decyzji. Cztery godziny później do koalicji powróciła, jednoosobową decyzją szefa, który wszakże mógł to zrobić, bo we wcześniejszym głosowaniu nie brał udziału. I tak jedno-myślność zastąpiła jednogłośność. Jutro może się to zmienić. Jedno jest pewne, dotychczasowy przebieg wydarzeń przekonuje, że czołowi polscy politycy zatracili standardy przyzwoitości i racjonalności, o ile w ogóle je mieli kiedykolwiek.
Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Nadrzeczywisty sukces |
|
|
|
08.07.2007. |
|
Jan Woleński, Kraków
Wracam do problematyki jednego z poprzednich felietonów, tego w którym omawiałem dokonania delegacji polskiej na ostatnim szczycie w Brukseli. Argumentowałem w nim, że sukcesy tam odniesione jawią się jako raczej skromne. Jakkolwiek było, to chociaż plon osiągnięty przez Polaków był inny niż zakładano przed brukselskimi dożynkami (przedłużenie tzw. Nicei zamiast pierwiastka), to przynajmniej miał miejsce w czasoprzestrzennej rzeczywistości. Ku dość powszechnemu zaskoczeniu uzyskaliśmy jeszcze coś więcej, ale w ramach nowego systemu źródeł prawa międzynarodowego, ustalonego przez Lecha i Jarosława Kaczyńskich.
Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Archeologia, polityka historyczna i racja stanu |
|
|
|
04.07.2007. |
|
Marek Wystański, Gdańsk
„Ostatnimi laty naukowcy coraz częściej ‘odmładzają' państwo polskie, nawet o 100 lat" - donosi tryumfalnie dzisiejsza prasa („GW"). Istotnie, w ostatnich kilkunastu miesiącach mamy wysyp doniesień archeologicznych wskazujących na odwieczną niemal obecność w obrębie obecnych granic naszego państwa Polaków, Piastów, Słowian, a najwcześniej - po prostu ludzi. Może nawet wcześniej niż gdzie indziej?
Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Jak obniżyć podatki, by służba zdrowia miała więcej pieniędzy? |
|
|
|
03.07.2007. |
|
Jakub Hubert, Łódź
Niedawno w związku z narastającymi protestami środowisk medycznych premier Kaczyński tłumaczył, że pieniądze biorą się z podatków. Jeśli pieniędzy jest zbyt mało np. na funkcjonowanie służby zdrowia, to wystarczy podnieść podatki i pieniądze się pojawią.
Trudno powiedzieć czy nasi politycy nie znają ekonomii, nie mają fachowych doradców i mają dziurawą pamięć, czy też po prostu brakuje im z jakiegoś powodu czasu lub ochoty na myślenie.
Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Czy Polacy mogą wybić się na demokrację? |
|
|
|
02.07.2007. |
|
Marek Wystański, Gdańsk
Wielu, choćby pośrednio, nad tym się zastanawia. Na temat krętej drogi Polaków ku lepszemu piszą prof. Bronisław Łagowski i red. Bronisław Wildstein. Ostatnio na łamach „Rzeczpospolitej". I choć prof. Łagowski odwołuje się do pojęcia demokracji niejako „po drodze", a red. Wildstein w ogóle go unika, to jednak ich interpretacji najnowszej historii Polski i Polaków nie można pominąć w próbach odpowiedzi na tytułowe pytanie.
Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Jaka szkoda, że już nie ma Radia "Wolna Europa" |
|
|
|
02.07.2007. |
|
Jan Woleński, Kraków
Jaka szkoda, że już nie ma Radia „Wolna Europa". Poza tym krajobraz znakomicie przypomina tamte czasy. Jest strajk. Uzasadniony sam w sobie, ponieważ służba zdrowia zarabia nienajlepiej. To jednak nie znaczy, że pielęgniarki i lekarze mają od razu zarabiać lepiej. Państwo jest biedne i nie może spełnić żądań nierealistycznych. A skoro żądania są właśnie nierealistyczne, a nie żadne inne, to strajk chociaż uzasadniony sam w sobie, nie jest uzasadniony poza tym. Działa na szkodę pacjentów, a więc jest społecznie naganny. Rząd w końcu sam wyleczy się, ale co mają zrobić inni, robotnicy, młodzież, rolnicy (chłopów już nie ma, co dowodzi znacznej różnicy pomiędzy rokiem 1981 a 2007) i inni prości ludzie, też przecież źle zarabiający, ale mimo to nie strajkujący i dający dobry przykład.
Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Po przeczytaniu tekstu "Lektura obowiązkowa 'Dives in Misericordia'" |
|
|
|
02.07.2007. |
|
Joanna Beata Kobylińska, Pruszcz Gdański
A może to strach sprawił, że „prawo i sprawiedliwość wzięły górę nad miłością i miłosierdziem". Lęk przed utratą autorytetu władzy poprzez uznanie praw i wagi elektoratu. Strach przed uczłowieczeniem polityki poprzez nadanie jej wymiaru sumienia. Ksiądz Tischner w „Etyce Solidarności" pisał „ Czy nie byłoby bezpieczniej pominąć sumienie, a zająć się wypisywaniem drogowskazów i ustawianiem ich obok drogi człowieka? Pewnie że tak byłoby bezpieczniej. W ten sposób jednak nie buduje się ludzkiej moralności. Nie chodzi o musztrę, ale chodzi o zachowanie, które płynie z wnętrza człowieka." Zapewne naszym rządzącym także łatwiej jest ustawić drogowskazy, nakazać, niż zniżyć się (lub unieść) do poziomu dialogu ze społeczeństwem.
Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Biją policjantów |
|
|
|
28.06.2007. |
|
Cezary Woliński, Warszawa
Jako osoba związana do niedawna ze sprawami bezpieczeństwa i porządku publicznego z zatroskaniem śledzę informacje o tym jak pobici zostają w nieodległym od siebie czasie kolejni funkcjonariusze Policji, a dzieje się to w czasie podjęcia przez nich uzasadnionych interwencji.
Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Lektura obowiązkowa: 'Dives in Misericordia' |
|
|
|
26.06.2007. |
|
Antoni Urban, Johannesburg
Encyklika „Dives in Misericordia" napisana przez Jana Pawła II w listopadzie 1980 roku powinna się stać lekturą obowiązkową dla wszystkich Polaków, bez wyjątku. Zwłaszcza teraz, w drugiej połowie pierwszej dekady XXI wieku, bo dotyczy ona właśnie tego okresu w dziejach Polski.
Komentarz (1) |
|
Czytaj całość…
|
|
| «« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast. » koniec »»
| | Pozycje :: 97 - 108 z 138 |
|
|
Najnowsze komentarze
|
Quo vadis, lewico?
|
Quo vadis lewico? Otóż postępowanie lewicy dokładnie takie wrażenie sprawia. I chyba niewiele się ...
|
|
Więcej...
|
|
Komentator: Marek Borsuk |
|
Gra w veto
|
Gra w veto. W porttalu Onet przytoczono wypowiedź p. Napieralskiego w rozmowie z Moniką Olej...
|
|
Więcej...
|
|
Komentator: Marek Borsuk |
|
Turbulencje
|
Turbulencje. Właściwie mie miałbym się czym przejmować, jeśli prezydent, który sam zadeklarow...
|
|
Więcej...
|
|
Komentator: Marek Borsuk |
|
Szaleńcy
|
Szaleńcy. Niestety to prawda. Cała ekipa prezydenta zachowuje się jak gromadka głupców. Wł...
|
|
Więcej...
|
|
Komentator: Marek Borsuk |
Najczęściej czytane opinie
|