Logo

Logo Ruchu na Rzecz Demokracji opracował Adam Łyskawa z Gdyni. Zostało ono przychylnie przyjętę przez grupę osób z Krakowa i Łodzi, nie krytykował też nikt z użytkowników strony. Praca p. Łyskawy była całkowicie społeczna, odwdzięczyć się możemy jedynie adresem z jego portofolio http://pp-layouts.com/.

Logowanie pozwala

Czytać materiały zastrzeżone dla zarejestrowanych  
Komentować artykuły 
Głosować
Oglądać wyniki głosowań

Logowanie

Życzenia

Wszystkim Członkom i Sympatykom Ruchu na Rzecz Demokracji życzymy Wesołych Świąt i spełnienia marzeń w Nowym Roku. A bardziej patriotycznie, by demokracja w naszym kraju rozwijała się i  doroślała. By nasz Ruch miał w tym pozytywny udział.
choinka

Start arrow Opinie
Opinie

Dział opinie zawiera niezbyt długie artykuły wyrażające poglądy autorów. Są one po akceptacji przez redakcję publikowane, niekiedy z kilkudniowym opóźnieniem dla utrzymania względnie stałego tempa ukazywania się nowości. Materiał należy nadsyłać na adres opinie@rrd.org.pl.



Publiczne, państwowe, prywatne Drukuj Email
13.11.2007.

Marek Wystański

Na jednym z prywatnych (a więc publicznych??? O tym poniżej) blogów pojawił się wczoraj wieczorem tekst, omawiający artykuł Kingi Dunin z ostatniej „Gazety Świątecznej", w którym autorka postuluje rzeczywisty rozdział kościoła od państwa. Problem to złożony, kontrowersyjny, właściwie niemożliwe jest zajęcie wobec niego stanowiska neutralnego. Dlatego nie zaskoczyła mnie wcale argumentacja wpisu „blogera", w której skupia się on na znaczeniach słów „publiczny" i „państwowy".

Komentarz (3)

Czytaj całość…
 
Frustracja rodzi agresję Drukuj Email
10.11.2007.

Jan Woleński

Znane prawo Dollarda-Millera głosi, że frustracja rodzi agresję. Tak jest zarówno w sferze indywidualnej, jak i grupowej. Nie ma co dziwić się, że przegrani w wyborach stali się agresywni. W polityce jest przy tym tak, że frustraci okazują swoje niezadowolenie, o ile mają po temu środki. Giertych i Lepper niczego nie mogli spodziewać się po wyborach, przegrali i nie bardzo mają gdzie wylewać swoich żalów. Inaczej jest z PiSem, partią, która poniosła porażkę i straciła władzę, mimo że zdobyła więcej głosów niż dwa lata temu, gdy zwyciężyła. Ma też więcej miejsc w Sejmie. Frustracja jest tym większa, iż J. Kaczyński zapewne zdaje sobie sprawę, że przegrał niejako na własne życzenie. Mógł spokojnie rządzić do końca kadencji z widokami na powtórne zwycięstwo, gdyby nie wpadł na pomysł przejęcia posłów „Samoobrony" w celu zyskania absolutnej większości w Sejmie. To mu nie udało się i zmusiło do ogłoszenia przedterminowych wyborów parlamentarnych. Ich wynik jest dla PiSu zły, gdyż partia ta nie ma wystarczającej siły, by podtrzymać prezydenckie veto. Gdyby PiS miał dwudziestu parlamentarzystów mniej, to Zgromadzenie Narodowe mogłoby odwołać Lecha Kaczyńskiego z prezydentury. Być może, co światlejsi ludzie PiSu zrozumieją, że ich własne kariery publiczne zależą od końca bliźniaczej jednostki politycznej.

Komentarz (2)

Czytaj całość…
 
Niełatwo jest przewidywać w polityce Drukuj Email
08.11.2007.

Marek Wystański

Co więcej, nawet dostęp do najbardziej aktualnych wyników badań socjologicznych i do najnowszych idei krążących wśród elit politycznych nie gwarantuje poprawności takich przewidywań. Szczególnie rozmijają się one z rzeczywistością wyborczą.

Prof. Andrzej Romanowski, w tekście przedrukowanym z „Tygodnika Powszechnego" przez „GW" 5 października napisał o przewidywanym wyniku wyborów: „LiD rzeczywiście ulegnie pewnemu wzmocnieniu, a stanie się to kosztem Platformy, co z kolei zagwarantuje zwycięstwo PiS. Powtórna, w ciągu niespełna dwóch lat, i to bardziej jeszcze dotkliwa, klęska PO spowoduje odsunięcie nieskutecznego Tuska".

Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł

Czytaj całość…
 
Ludwik Dorn się myli Drukuj Email
01.11.2007.

Marek Wystański

 

Kilka miesięcy temu, Ludwik Dorn ujawnił istnienie kolejnego podziału Polski (PiS jest w tym dobry). Otóż powiedział mniej więcej to, że inteligencja „techniczna" popiera jego partię, a inteligencja „humanistyczna" nie. Ludwik Dorn mylił się potężnie.

Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł

Czytaj całość…
 
Koincydencja? Drukuj Email
29.10.2007.

Jan Woleński

W dniu 11 października 2007 r., Paul Andrew Lucre, amerykański dziennikarz mieszkający w Polsce, opublikował na łamach The Krakow Post (anglojęzyczne pismo) artykuł poświęcony Szymonowi Niemcowi, kandydatowi na posła, otwarcie przyznającemu się do homoseksualizmu. W tekście tego artykułu znajduje się następujący fragment:

Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł

Czytaj całość…
 
Kibole, hołota, bydło Drukuj Email
15.10.2007.

Jan Woleński

Tytuł przedstawia gradację epitetów, jakie przedstawiciele PiSu kierowali do publiczności zgromadzonej w studio telewizyjnym na piątkowej debacie pomiędzy Jarosławem Kaczyńskim i Donaldem Tuskiem. Kolejność: kibole, hołota, bydło, znamionuje wzrost agresji w miarę napływania coraz to nowych wiadomości, że przewodniczący PO zdecydowanie ograł premiera. W samej rzeczy, usłużni dziennikarze, jak np. P. Zaremba czy P. Semka coś tam bąkali o remisie. W końcu, na zwycięstwo szefa PiS wskazywał tylko on sam i jego akolici. Agresja wobec publiczności jest z taktycznego punktu widzenia dość zrozumiała, ponieważ identyfikuje przyczynę nader marnego występu Głównego Architekta IV RP. Jest nią zachowanie się widzów. Nietrudno jednak zauważyć, że jest to tłumaczenie wedle ludowego porzekadła: złej baletnicy przeszkadza nawet rąbek u spódnicy.

Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł

Czytaj całość…
 
Przedwyborcze harce Drukuj Email
30.09.2007.

Jan Woleński

Jeśli ktoś nie wie, po co urządzono koncert w Chicago za prawie 200 tys. złotych z udziałem prezydenta Lecha Kaczyńskiego, to niech przyjmie do wiadomości, że po to, by głowa państwa promowała polską miedź. Koncert w Chicago sponsorował KGHM, spółka Skarbu Państwa, zajmująca się wydobyciem i przetwórstwem miedzi. Wprawdzie L. Kaczyński nie wypowiedział słowa „miedź" i zajmował się przede wszystkim agitacją za kontynuacją polityki prowadzonej w Polsce w ostatnich dwóch latach, to jednak, wedle oświadczenia kierownictwa KGHM, realizował w ten sposób właściwą strategię ekspansji tej firmy na rynki światowe. Wygląda więc na to, że Millenium Park w Chicago jest wyjątkowo ważnym światowym rynkiem miedziowym, którego głównymi klientami są Polacy mieszkający w Chicago. Szacunki frekwencji na promocji miedzi przez Prezydenta RP są różne. Wahają się od 7 - 20 tys. ludzi. Nawet dolna granica robi wrażenie. Nikt chyba nie spodziewał się, że ekspansja KGHM na rynki światowe od razu odniesie tak spektakularny sukces marketingowy.

Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł

Czytaj całość…
 
W sprawie wystąpienia L. Kaczyńskiego na forum ONZ Drukuj Email
30.09.2007.
 Tomasz Jędryszek -  Śląsk

Wobec wystąpienia Pana Lecha Kaczyńskiego na forum ONZ i nieudolnej interpretacji prawa do rozwoju oświadczam, że niepełna i jednostronna interpretacja jest szkodliwa dla kontynuacji polskich przemian demokratycznych i uczestnictwa Polski w strukturach UE. Pan Lech Kaczyński ma prawo do wystąpienia na forum ONZ, jednak zabieranie głosu w sprawie prawa do rozwoju na podstawie jednostronnych doświadczeń jest wypaczeniem znaczenia źródłowego tego prawa.

Wizja dzielenia się technologią z krajami o niższym stopniu rozwoju materialnego w celu redukcji ocieplenia klimatu to piękny i szlachetny cel, może jednak przynieść skutek odwrotny. Technologia użyta niewłaściwie bez odpowiedniego przygotowania może stanowić zagrożenie.

Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł

Czytaj całość…
 
Wyborcze straszaki PiS Drukuj Email
24.09.2007.

 Jan Woleński

Jarosław Kaczyński straszy korporacjonizmem i oligarchią jako anomaliami, z którymi może sobie poradzić tylko PiS. Korporacjonizm rozumiany tradycyjnie jest ustrojem, w którym pracodawcy i pracownicy tworzą wspólne korporacje przy założeniu, że jedni i drudzy mają wspólne interesy. Idea takiego systemu pojawiła się w XIX w. albo jako wariant socjalizmu albo jego przeciwstawienie, o ile był rozumiany po marksistowsku. Korporacjonizm został włączony do katolickiej nauki społecznej, a w innej wersji praktykowany przez faszyzm w wydaniu Mussoliniego. Ta filiacja sprawia, że korporacjonizm ma wydźwięk dość pejoratywny. Jeśli korporacjonizm jest rozumiany tradycyjnie, to objaśnienie Kaczyńskiego jest kompletnym nieporozumieniem, chyba, że, swoim częstym zwyczajem, próbuje skorzystać z negatywnych skojarzeń. Jeśli jednak ma na myśli jakiś nowy sens, to nie wiadomo o co mu chodzi.

Komentarz (4)

Czytaj całość…
 
Cele wyborcze Drukuj Email
19.09.2007.

Jan Woleński, Kraków

Jarosław Kaczyński zapowiada, że PiS zdobędzie 280 mandatów w Sejmie, tj. około 60%. Jest to chwyt propagandowy, ale też próba kamuflażu rzeczywistych intencji tej partii. Należę do tych, którzy uważają rządy Prawa i Sprawiedliwości za prowadzące do degradacji moralnej, intelektualnej, a w przyszłości także gospodarczej Polski, oraz jej międzynarodowej kompromitacji. Dlatego trzeba sobie jasno postawić pytanie, co może zdarzyć się za 5 tygodni i czemu trzeba zapobiec.

Komentarz (2)

Czytaj całość…
 
Wiarygodność Drukuj Email
08.09.2007.

Jan Woleński

Ostatnio wiele mówi się o wiarygodności. Głównie perorują na ten temat liderzy PiSu. Utrzymują, że opozycja nie jest wiarygodna z powodu Karczmarka, a dokładniej złożenia przez niego fałszywych zeznań. Jeśli jednak były Minister Spraw Wewnętrznych złożył takowe, to fakt ten świadczy o jego wiarygodności, ewentualnie tych, którzy twierdzą, to samo, co on w sprawie, w której skłamał. Jest oczywiście tak, że jeśli jakiś X skłamał w jednej sprawie, można mieć wątpliwości czy zasługuje na wiarę w innej. Opozycja rzeczywiście pokładała spore nadzieje w zeznaniach Kaczmarka przed sejmową komisją ds. służb specjalnych. Miały one miejsce jeszcze przed ujawnieniem filmu nagranego przez przemysłowe kamery w hotelu „Mariott". Potem jednak nikt z opozycji nie twierdził, że opowieści Karczmarka o praktykach rządu J. Kaczyńskiego są prawdziwe.

Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł

Czytaj całość…
 
Prokuratura IVRP Drukuj Email
05.09.2007.

 Tomasz Jędryszek

Wobec tego, czego świadkami jesteśmy wszyscy, wobec „ciekawych czasów", z ciężkim sercem nasuwają mi się pytania wywołując ból. W trosce o przyszłość nie tyle prawa co Obywateli krzywdzonych w jego majestacie zadam kilka pytań.

Komentarz (1)

Czytaj całość…
 
««  start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 73 - 84 z 138

Najnowsze komentarze

Quo vadis, lewico?
Quo vadis lewico?
Otóż postępowanie lewicy dokładnie takie wrażenie sprawia. I chyba niewiele się ...
Więcej...
Komentator: Marek Borsuk

Gra w veto
Gra w veto.
W porttalu Onet przytoczono wypowiedź p. Napieralskiego w rozmowie z Moniką Olej...
Więcej...
Komentator: Marek Borsuk

Turbulencje
Turbulencje.
Właściwie mie miałbym się czym przejmować, jeśli prezydent, który sam zadeklarow...
Więcej...
Komentator: Marek Borsuk

Prezydenckie liberum veto
Nic nie jest darmowe
Zawsze jest coś za coś ale to czy ludzkie życie i zdrowie traktujemy jak zwykły ...
Więcej...
Komentator: Tomasz Jędryszek

Obrońcy wolności słowa
Otóż ci obrońcy wolności słowa rozumieją ją inaczej niż pan i ja.Oni ją rozumiej...
Więcej...
Komentator: Marek Borsuk

Szaleńcy
Szaleńcy.
Niestety to prawda. Cała ekipa prezydenta zachowuje się jak gromadka głupców. Wł...
Więcej...
Komentator: Marek Borsuk

© 2009 Ruch na Rzecz Demokracji
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.