Życzenia
Wszystkim Członkom i Sympatykom Ruchu na Rzecz Demokracji życzymy Wesołych Świąt i spełnienia marzeń w Nowym Roku. A bardziej patriotycznie, by demokracja w naszym kraju rozwijała się i doroślała. By nasz Ruch miał w tym pozytywny udział.
|

|
Start Opinie
|
|
Opinie
Dział opinie zawiera niezbyt długie artykuły wyrażające poglądy autorów. Są one po akceptacji przez redakcję publikowane, niekiedy z kilkudniowym opóźnieniem dla utrzymania względnie stałego tempa ukazywania się nowości. Materiał należy nadsyłać na adres opinie@rrd.org.pl.
|
|
Z tarczą czy na tarczy |
|
|
|
08.07.2008. |
|
Jan Woleński Polska należy do dużego i ważnego bloku militarnego, w którym główną rolę odgrywają Stany Zjednoczone Ameryki Północnej. NATO, bo o tym sojuszu jest mowa, ma swoją politykę obronną, ale, z uwagi na układ sił, nic w tym dziwnego, że interesy USA są wyróżnione. Wszelako Amerykanie godzą się z tym, że muszą też respektować postulaty swych partnerów. Jeśli więc tzw. tarcza antyrakietowa ulokowana w jakimś kraju europejskim ma chronić wschodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych przed atakiem, to także ów kraj winien mieć jakieś gwarancje bezpieczeństwa. To jest ogólny kontekst negocjacji w sprawie umieszczenia tarczy antyrakietowej na takim lub innym terytorium. Jest jeszcze i inny aspekt tej sprawy. Przyjęta polityka obronna NATO kosztuje i to sporo, a USA jest płatnikiem głównym. Każdy, kto zna amerykańską mentalność wie, że Amerykanie nie są skorzy do nadmiernych wydatków na zewnątrz. Z drugiej strony, każdy, kto zna mentalność polską, równie dobrze wie, iż Polacy lubią dostawać pieniądze za darmo. Jasne jest, że te dwie postawy musiały się zderzyć prędzej czy później w trakcie negocjacji w sprawie tarczy antyrakietowej w Polsce. Komentarz (10) |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Jeszcze raz o książce Cenckiewicza i Gontarczyka |
|
|
|
02.07.2008. |
|
Jan Woleński IPN zapowiadał, że książka S. Cenckiewicz i P. Gontarczyka „SB a Wałęsa. Przyczynek do biografii” znajdzie się na rynku księgarskim w dniu 23 czerwca 2008 r. Była to zapowiedź na wyrost. Faktycznie rzeczona książka pojawiła się w sprzedaży w przedostatni poniedziałek czerwca, ale w bardzo ograniczonej ilości (4 tys. egzemplarzy) i tylko w szczególnych miejscach, przede wszystkim placówkach IPN. Ponadto wcześniej znalazła się w rękach niektórych historyków i polityków, przede wszystkim z PiS. Powszechna sprzedaż nakładu w wysokości 40 tys. egzemplarzy przewidziana jest gdzieś na połowę lipca. Rzecznik IPN oświadczył, że tak musi być, ponieważ instytucja ta nie jest domem wydawniczym. Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Zdania identycznościowe |
|
|
|
27.06.2008. |
|
Jan Woleński Zdanie „Lech Walęsa jest Lechem Wałęsą” jest tautologicznym zdaniem identycznościowym, natomiast stwierdzenie „Lech Wałesa był agentem o kryptonimie ‘Bolek”” jest też identycznościowe, ale empiryczne. Drugie nie wynika z pierwszego, aczkolwiek odwrotna zależność zachodzi. To jednak nic nie daje S. Cenckiewiczowi i P. Gontarczykowi, ponieważ zdanie „Janusz Kurtyka jest Januszem Kurtyką” też logicznie wynika z tożsamości Lecha Walesy i agenta o kryptonimie ‘Bolek’. Identyczność ta może być stwierdzona tylko empirycznie. Dlatego twierdząc, że Lech Wałęsa nie był Lechem Wałęsą od razu popadamy w sprzeczność logiczną, natomiast nie jest tak, gdy powiadamy, że nie był on agentem o kryptonimie ‘Bolek’. By uznać lub zaprzeczyć zdanie (*) „Wałęsa był Bolkiem”, trzeba odwołać się do świadectw empirycznych. Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Nasi okupanci |
|
|
|
14.06.2008. |
|
Jan Woleński Czternastoletnia Agata (imię zmienione w doniesieniach prasowych) zaszłą w ciążę w wyniku współżycia ze swym starszym, aczkolwiek nieletnim kolegą. W niektórych relacjach, Agata powiada, że została zgwałcona, ale to nie jest ostatecznie potwierdzone. Zgodnie z prawem, mogła usunąć płód, gdyż ciąża powstała wskutek przestępstwa, tj. stosunku seksualnego z osobą poniżej 15 lat (art. 200§1 kk, art. 4a, punkt 1.4 ustawy o planowaniu rodziny itd.). Od razu wypada odnotować zdumiewająca niewiedzę prawną prokuratury, dziennikarzy, lekarzy i działaczy ruchów obrony życia. Prokuratura lubelska stwierdziła, że zachodzi wysokie prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa w tym wypadku. Wszelako przestępstwo zostało popełnione ponad wszelką wątpliwość, ponieważ Agata na pewno nie ukończyła jeszcze 15 lat. Prokuratura (niewykluczone, że ta sama) wszczęła postępowanie w sprawie nakłaniania Agaty do przerwania ciąży (zawiadomili o tym obrońcy życia). To jednak jest nieporozumienie, ponieważ przestępstwem jest tylko nakłanianie sprzeczne z przepisami ustawy (art. 152 §1 kk), a skoro Agata ma prawo do przerwania ciąży, można jej to doradzać. „Dziennik” (10 czerwca 2008) sugerował, że skoro sprawca ciąży jest nieletni, to wątpliwie jest, czy dopuścił się czynu zabronionego w kontekście wspomnianego art. 4a, punkt 1.4 ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. Ma, zdaniem mędrców z tej gazety i bliżej przez nich nieokreślonych prawników, że aborcja byłaby dopuszczalna, gdyby Agata została zgwałcona, ale to nie zostało ustalone. Dziwny argument, bo stosunek seksualny jakiegoś x-a z jakimś małoletnim y-kiem jest czynem zabronionym, niezależnie od wielu x-a. Matka Agaty wyraziła zgodę na zabieg, sama Agata ponoć zmienia zdanie, ale tylko w relacjach osób postronnych. Dwa czy nawet trzy (stan na po południe 11 czerwca 2008) lubelskie szpitale odmówiły wykonania aborcji. Agata była już przygotowana do zabiegu w jednym z warszawskich szpitali, ale została wypisana i do zabiegu nie doszło. Dyrekcja szpitala tłumaczyła się, nieujawnionym faksem z sądu, zwierającym informację, że ktoś wystąpił o odebranie matce Agaty praw rodzicielskich. Dopóki jednak komuś nie odebrano praw rodzicielskich, posiada je. Dziewczyna została umieszczona najpierw w pogotowiu opiekuńczym, gdzie znajdowała się niemal w areszcie domowym, a potem, z uwagi na pogorszenie stanu zdrowia, w kolejnym szpitalu w Lublinie. Przedstawiciel tej placówki oświadczył, że zabieg przerwania ciąży nie zostanie wykonany z powodów moralnych. Wspomniany „Dziennik” dopuścił się poważnej manipulacji (11 czerwca 2008) przedstawiając sprawę tak, jakby w sprawie Agaty racje były podzielone pomiędzy tych, którzy uważają, że miała ona prawo do aborcji i tych, którzy mniemają inaczej. „Pozwólcie jej na to” i „Nie pozwólcie na to”, tak ma przedstawiać się nowy podział Polaków. Komentarz (3) |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Post-nowomowa i inne ciekawostki |
|
|
|
06.06.2008. |
|
Jan Woleński Nasz język polityczny wzbogacił się o dwa nowe określenia, mianowicie „landyzacja” i „polityka klientystyczna”, oba autorstwa niezmordowanego Jarosława Prezesa Kaczyńskiego, jednego z głównych kreatorów tego, co można nazwać post-nowomową. Wprawdzie nie bardzo wiadomo, co znaczą te terminy, ale oba mają wyraźny odcień negatywny. Pierwsze próbuje wykorzystać niemieckie resentymenty w Polsce, a drugie być może stanowią aluzję do klienteli magnackiej. Szkoda, że Jarosław Prezes Kaczyński nie wpadł wcześniej na pomysł wprowadzenia „polityki klientystycznej” do żargonu stosowanego w czasie, gdy próbował rządzić w RP. Pasowałoby jak ulał do koalicji PiS-LPR-Samoobrona. Oczywista oczywistość, chciałoby się rzec. Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Dwa apele w jednej sprawie |
|
|
|
26.05.2008. |
|
Jan Woleński
Najpierw ukazał się apel o przeciwstawienie się kampanii nienawiści wymierzonej przeciwko Lechowi Wałęsie, a zaraz potem apel w obronie swobody badań naukowych. Ten drugi był odpowiedzią na pierwszy. Wszelako ten wcześniejszy wcale nie wzywał do ograniczenia wolności poszukiwań historycznych, a tylko wezwał do zaniechania kampanii przeciwko przywódcy „Solidarności" i pierwszemu prezydentowi RP, wybranemu w wyborach powszechnych.
Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Służalcza komparatystyka |
|
|
|
19.05.2008. |
|
Jan Woleński
Kilka tygodni temu w autorskim programie B. Wildsteina pod ogólnym wezwaniem„Cienie PRL-u" pewien młody spechistoryk z IPN (instytucja ta gromadzi „badaczy" przeszłości, by tak rzec, do specjalnych poruczeń) z prawdziwym ogniem w oku oświadczył, że PRL nie różniło się zbytnio od Generalnej Gubernii. Mniej więcej tym samym czasie można było przeczytać w „Rzeczypospolitej" (organie wspierającym spechistorię, często nawiedzanym przez Wildsteina), że NKWD było w czasie okupacji równie niebezpieczne dla obozu niepodległościowego jak Gestapo. W tej samej gazecie dwóch innych specjalistów od historii protestowało przeciwko książkom zajmującym się życiem codziennym w PRL, bo „łagodzą nasze spojrzenie na tamtą krainę, bo nie patrzymy na nią przez pryzmat represji, gwałtów cenzury, tylko widzimy względnie normalne życie, które być może dla niektórych było całkiem znośne".
Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Koszulka, okulary i chrzan |
|
|
|
10.05.2008. |
|
Jan Woleński
Piłkarz Artur Boruc, bramkarz reprezentacji Polski i klubu Celtic Glasgow, ma zwyczaj żegnać (w sensie „przeżegnać") się na boisku. Cóż w tym dziwnego, niejeden zapyta, przecież wielu sportowców ze wszystkich dyscyplin żegna się lub czyni rozmaite znaki magiczne przed rozpoczęciem zawodów lub w ich trakcie. Piłkarz Boruc ostatnio paradował na boisku swego klubu w koszulce z wizerunkiem Jana Pawła II. Dlaczego miałby tego nie czynić, skoro np. Michale Ballack po strzeleniu ważnej bramki dla swej drużyny (Chelsea Londyn) wyciągnął koszulkę z napisem poświęconym zmarłej kilka dni wcześniej matce swego kolegi Franka Lamparta. Tymczasem kilku parlamentarzystów brytyjskich domaga się ukarania piłkarza Boruca z powodu jego religijnych manifestacji, a nie czepiają się innych. Może więc rację ma Jacek Kurski, gdy domaga się, by rząd polski wziął w obronę piłkarza Boruca?
Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Gdzie jest generał? |
|
|
|
05.05.2008. |
|
Jan Woleński
Tadeusz Chmielewski nakręcił komedię pod takim tytułem w 1963 r., opowiadającą o przygodach niemieckiego generała ukrywającego się tuż pod bokiem polskiego żołnierza i dzielnej czerwonoarmistki. Przypuśćmy, że nie był to generał, ale pułkownik, a sprawa jego awansu generalskiego byłaby rozpatrywana przez prezydenta L. Kaczyńskiego. Pewnie nasz pułkownik nie byłby awansowany, bo skoro uratował się, to zapewne stało się tak z powodu jego współpracy z Armią Czerwoną. Tak rozumowałby Aleksander Szczygło, prezydencki doradca do spraw wojskowych, jeszcze całkiem niedawno minister obrony narodowej, jeden z głównych kandydatów do tytułu najgorszego ministra w rządzie J. Kaczyńskiego, prawdziwego gabinetu osobliwości z samym premierem w niepośledniej roli.
Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Kościół, lewica, dialog |
|
|
|
05.05.2008. |
|
Jan Woleński
Nie mogąc wziąć bezpośredniego udziału w debacie „Kościół, lewica, dialog AD 2008", chciałbym jednak jakoś w niej uczestniczyć. Stąd niniejszy tekst. Książka A. Michnika o tytule, który dał asumpt do debaty AD 2008, wyszła 30 lat temu. Wtedy miała, jak to rozumiem, dwa główne cele, po pierwsze, odebranie komunistom monopolu na dialog z Kościołem katolickim w imieniu lewicy, a po drugie, sformułowanie tematów i pryncypiów tego dialogu.
Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Felieton bez tytułu |
|
|
|
25.04.2008. |
|
Jan Woleński
Nie przychodzi mi żaden stosowny tytuł dla skreślenia kilku słów o obchodach 65 rocznicy powstania w getcie warszawskim. Kilka dni temu oglądałem film „Kronika powstania w getcie warszawskim wedle Marka Edelmana". Wstrząsający dokument. Opowieść Edelmana, spokojna, jakby beznamiętna, przeplatana filmowymi migawkami z codzienności getta. Głodni ludzie, żebrzące dzieci, swobodnie przechadzający się Übermensche i ten mężczyzna w czapce leżący z głową powoli opadającą na chodnik, prawdopodobnie właśnie umierający. Zdjęć z samego powstania jest niewiele. Nie ma więc dokumentacji z walki podjętej przez kilkuset bojowników, z których najmłodsi mieli 14 lat, a najstarsi niewiele ponad 30 lat. Dzisiaj jest ich już tylko kilku, tylko jeden przywódca, właśnie Edelman, a także Kazik Rajzerman, ten który zorganizował ucieczkę kilkudziesięciu powstańców kanałami.
Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł |
|
Czytaj całość…
|
|
|
Kwietniowe debaty: Kościół - Lewica - Dialog AD 2008 |
|
|
|
04.05.2008. |
|
27 kwietnia 2008 r. o godz. 12.00 w Sali Senackiej Krakowskiej Szkoły Wyższej im. Frycza Modrzewskiego odbyła się dyskusja panelowa pod tytułem "Kościół - Lewica - Dialog AD 2008", nawiązującym do napisanej w latach 70' książki Adama Michnika. Organizatorami byli Rektor KSW, Poseł na Sejm RP Jan Widacki i Ruch na Rzecz Demokracji. W panelu udział wzięli: ks. prof. Antoni Kość SVB, o. Tomasz Dostatni OP, o. Stanisław Opiela SJ, Poseł na Sejm RP Izabela Sierakowska, red. Jarosław Makowski (Newsweek) i red. Adam Szostkiewicz (Polityka). Debatę prowadził Jan Widacki. Choć dyskusja była interesująca, warta jest przytoczenia kuluarowa wypowiedź jednego z panelistów, który zwrócił uwagę, że w debacie nie uczestniczyli ani typowi przedstawiciele Kościoła ani lewicy. Więcej na http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,44425,5161031.html. Patrz też wypowiedź Jana Woleńskiego "Kościół, lewica, dialog" w "opiniach" na tej stronie.
Komentarz (1) |
|
| «« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast. » koniec »»
| | Pozycje :: 37 - 48 z 138 |
|
|
Najnowsze komentarze
|
Quo vadis, lewico?
|
Quo vadis lewico? Otóż postępowanie lewicy dokładnie takie wrażenie sprawia. I chyba niewiele się ...
|
|
Więcej...
|
|
Komentator: Marek Borsuk |
|
Gra w veto
|
Gra w veto. W porttalu Onet przytoczono wypowiedź p. Napieralskiego w rozmowie z Moniką Olej...
|
|
Więcej...
|
|
Komentator: Marek Borsuk |
|
Turbulencje
|
Turbulencje. Właściwie mie miałbym się czym przejmować, jeśli prezydent, który sam zadeklarow...
|
|
Więcej...
|
|
Komentator: Marek Borsuk |
|
Szaleńcy
|
Szaleńcy. Niestety to prawda. Cała ekipa prezydenta zachowuje się jak gromadka głupców. Wł...
|
|
Więcej...
|
|
Komentator: Marek Borsuk |
Najczęściej czytane opinie
|